<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568</id><updated>2012-02-27T22:34:54.286-08:00</updated><category term='ostara'/><category term='pisanki pogańskie'/><category term='poganizm'/><category term='wosk'/><category term='czary'/><category term='prezenty'/><category term='magia'/><category term='Nikoła'/><category term='mikołaj'/><category term='pogaństwo'/><category term='poganie wrolawscy'/><category term='spotkania pogan'/><category term='Harry Potter'/><category term='święty'/><category term='wrocław pogański'/><category term='andrzejki'/><category term='wrocław'/><category term='prezenty świąteczne'/><category term='Perun'/><category term='Gryla'/><category term='świece naturalne'/><category term='podsumowanie roku'/><category term='pogańskie prezenty'/><category term='Larhetta'/><category term='wyrób świec'/><category term='Weles'/><category term='poganie we wrocławiu'/><category term='mikołajki'/><category term='przesądy'/><category term='św. Mikołaj'/><category term='warsztaty pogańskie'/><category term='Thor'/><category term='Jólasveinar'/><category term='poganko'/><category term='absurdy'/><category term='świece'/><category term='wilki'/><category term='synowie Gryli'/><category term='wróżby andrzejkowe.'/><category term='co zrobiliśmy'/><category term='wilk'/><title type='text'>Poganie Wrocławscy</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>8</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-235364287820353163</id><published>2011-09-23T11:13:00.000-07:00</published><updated>2011-09-23T11:19:13.953-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Harry Potter'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Larhetta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czary'/><title type='text'>Z rozmów pomiędzy wiedźmami - czyli wszystko, czym nie jest magia</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47;"&gt;AUTORKA: Larhetta&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47;"&gt;(tekst pochodzi z bloga: &lt;i&gt;&lt;a href="http://larhetta.blogspot.com/"&gt;Larhetty Księga Oczarowań&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&lt;i&gt;&amp;nbsp;Och, robisz czary? No to popatrzymy. (...)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Słoneczko, masełko, stokrotki żółciutkie&lt;br /&gt;Cyraneczko, żądełko, pieniążki złociutkie,&lt;br /&gt;Zmieńcie szczura tego, głupiego, tłustego,&lt;br /&gt;W szczura mądrego i całkiem żółtego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Machnął różdżką, ale nic się nie stało (...)&lt;br /&gt;- Jesteś pewny, że to prawdziwe zaklęcie? - zapytała dziewczynka (...).&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;[J. K. Rowling, "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiedźmy czasami zasiadają razem - wokół butelki wina - i zaczynają opowiadać sobie nawzajem. O absurdach. O cudzych wyobrażeniach tego, co robią. O oczekiwaniach, o których słyszą. O magii wreszcie, która nie istnieje - nie w ich świecie przynajmniej.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrzesień jest specyficzną porą. Dzieci wracają do szkół - i zaczynają się nudzić. Piszą zatem długie listy do osób, które znajdują w Internecie, a które same siebie zwą czarownicami.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrzesień jest także czasem, kiedy - będąc jak ja na studiach - nawiązuje się znajomości - nowi współlokatorzy,&amp;nbsp;znajomi&amp;nbsp;z uczelni, znajomi znajomych i tak dalej. I prędzej czy później pada hasło: "czarownica".&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od czarownicy zaś niedaleko do magii.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym momencie zaczyna się bajka. Rozmówca patrzy na czarownicę jak na&amp;nbsp;wariatkę&amp;nbsp;i w głowie próbuje pogodzić obraz poważnej studentki w profesorskich okularach, tudzież wypacykowanej dziewczyny z silnym imprezowym makijażem w nieprzyzwoicie krótkiej spódnicy z wizją hogwardzkiej szaty z logo domu (moje byłoby zielone...;)) na&amp;nbsp;piersi&amp;nbsp;i różdżką w dłoni (albo ewentualnie wyobrażeniem starej Baby Jagi z włosami wyrastającymi z uszu, ale tego nawet nie będę komentować...). I - oczywiście - nijak sobie nie może z kontrastem poradzić.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czarownica zatem zapala papierosa - i tłumaczy. Wolno. Łopatologicznie. I w końcu - przynajmniej&amp;nbsp;trochę&amp;nbsp;rozjaśnia rozmówcy sytuację. Nawet jeśli później ktoś żartuje z niej za plecami - to najczęściej jednak z sympatią typowo żywioną do&amp;nbsp;ekscentrycznych,&amp;nbsp;acz niegroźnych dziwów.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasem jednak przychodzi do czarownicy ktoś, kto twierdzi, że zna się na rzeczy. Albo kto wierzy w to, co czarownica robi, i chce prosić o pomoc czy radę. Z tym tylko, że ów ktoś posiada całkiem nieprawdziwe wyobrażenie - przekonanie - wiarę o istocie magii.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A zatem - dosłownie i - jak się obawiam - nie po raz ostatni - pozwolę sobie napisać.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Magia to nie wyciąganie białych królików (czy innych pożądanych przedmiotów) z rękawa, kapelusza czy skarpety. Nie można usiąść przed komputerem, jeść chipsów z keczupem, a tak całkiem przy okazji pstryknąć palcami i wyczarować sobie dom z basenem, fontanną i sauną, trzy w jednym.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Magia to nie jedyna, absolutna przyczyna. Nie sposób zakopać się w łóżku, przykrywając kołdrą po brodę (na którą spadają przetłuszczone włosy) i oczekiwać aż książę (czy księżniczka) z bajki wpadnie przez drzwi do dusznej sypialni, legnie u naszych stóp i wyzna miłość, a potem zacznie robić&amp;nbsp;striptiz.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Magia wreszcie - nie czyni cudów. Nawet najdoskonalszy mag bowiem - jeśli wieczory spędza na oglądaniu meczów, pożeraniu pizzy i piciu piwa - nie pozbędzie się jednym&amp;nbsp;zaklęciem&amp;nbsp;wielkiej gastronomicznej ciąży, który urosła w okolicach jego pępka - a teraz zasłania widok na stopy i nie tylko.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Magia to nie czary rodem z historii o Harry'm Potterze. Magia to przecież w końcu - umiejętność odróżniania rzeczywistości od fikcji. Zostawmy zatem różdżki z włosami z ogona jednorożca, przestańmy wrzeszczeć "Alohomora" i ruszmy własne szanowne cztery litery, by podejść do drzwi, nacisnąć klamkę - i otworzyć się na realność, która czeka, puka - i obiecuje więcej.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-235364287820353163?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/235364287820353163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/09/z-rozmow-pomiedzy-wiedzmami-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/235364287820353163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/235364287820353163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/09/z-rozmow-pomiedzy-wiedzmami-czyli.html' title='Z rozmów pomiędzy wiedźmami - czyli wszystko, czym nie jest magia'/><author><name>Larhetta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12909765844823074695</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-C2m2VSvx4RQ/TjCz9HroEOI/AAAAAAAABSQ/EW1xPeTGXEk/s220/blue2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-4690463982879923769</id><published>2011-09-04T02:36:00.000-07:00</published><updated>2011-09-04T19:11:14.405-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świece'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warsztaty pogańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyrób świec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świece naturalne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie we wrocławiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wosk'/><title type='text'>O świecach z wosku pszczelego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #bf9000;"&gt;AUTORKA: Larhetta&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v9VLFL0F-NE/Tcr45wbQZDI/AAAAAAAAAVQ/rz3tuZHu7uk/s1600/Schowek01.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-v9VLFL0F-NE/Tcr45wbQZDI/AAAAAAAAAVQ/rz3tuZHu7uk/s320/Schowek01.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Dlaczego warto własnoręcznie wykonywać świece zamiast kupować je w sklepach?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dlaczego korzystamy z naturalnego wosku pszczelego, a nie z parafiny czy stearyny?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Dawniej świece z wosku pszczelego - z uwagi na swoją cenę - zarezerwowane były dla klas wyższych (biedniejsi korzystali ze świec z tłuszczu zwierzęcego). Obecnie są one istotnym elementem wielu liturgii i obrzędów religijnych. I - oczywiście - pewną "eko-ciekawostką". ;)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świece woskowe charakteryzują się przyjemnym, miodowo-propolisowym zapachem i ciepłym kolorem, od jasnożółtego do brązowego z zielonkawym odcieniem. Podczas spalania nie wydzielają dymu i jonizują powietrze. Doskonale niwelują nieprzyjemne wonie, w tym także dymu tytoniowego, rozpraszają niekorzystne pole elektromagnetyczne emitowane przez komputery, telewizory i inne urządzenia oraz neutralizują promieniowanie podziemnych żył wodnych. Ponadto są przydatne dla alergików z uwagi na swoją właściwość niwelowania kurzu, pyłków i zarodników w powietrzu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-x2YWYjATusA/Tcr4mfX2wXI/AAAAAAAAAVE/Dxg0-Xc29o8/s1600/Honey_comb.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; display: inline !important; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-x2YWYjATusA/Tcr4mfX2wXI/AAAAAAAAAVE/Dxg0-Xc29o8/s320/Honey_comb.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Energię wosku pszczelego uznaje się za równoważącą i balansującą. Spalanie wykonanych z niego świec wpływa kojąco i odprężająco, wycisza emocje, poprawia samopoczucie, ułatwia koncentrację i eliminuje apatię. Oczyszcza myśli i przestrzeń. Często zalecane jest osobom z chorobami układu nerwowego,&amp;nbsp;krążenia&amp;nbsp;i oddechowego, jako wspomagające powrót do zdrowia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świece wykonane własnoręcznie dają gwarancję w pełni naturalnego pochodzenia, które pozwala im na zachowanie&amp;nbsp;wszystkich&amp;nbsp;swoich cennych właściwości.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-4690463982879923769?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/4690463982879923769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/05/o-swiecach-z-wosku-pszczelego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/4690463982879923769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/4690463982879923769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/05/o-swiecach-z-wosku-pszczelego.html' title='O świecach z wosku pszczelego'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-v9VLFL0F-NE/Tcr45wbQZDI/AAAAAAAAAVQ/rz3tuZHu7uk/s72-c/Schowek01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-2408585143681568737</id><published>2011-03-11T03:14:00.000-08:00</published><updated>2011-09-04T18:19:23.606-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pogaństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warsztaty pogańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisanki pogańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie wrolawscy'/><title type='text'>Pogańskie pisanki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #b45f06;"&gt;AUTORKA: Vrede&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Pogańskie pisanki - skąd się wzięły? Co symbolizują? Jak je zrobić?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-lg4EvSji-Ek/TXn7vTFCsnI/AAAAAAAAASk/Qs-MPdUci3c/s1600/pisanki_krist.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-lg4EvSji-Ek/TXn7vTFCsnI/AAAAAAAAASk/Qs-MPdUci3c/s320/pisanki_krist.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;Zdobione jajo - pisanka - to prastary magiczny symbol, który w naszych czasach jest kontynuacją pięknych tradycji, a czasami staje się małym dziełem sztuki i coraz częściej uroczą formą prezentu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;Pisanka zawsze będzie symbolizować wiosnę, przebudzenie do życia, zwycięstwo światła nad chłodem i ciemnością, zimą i nocą.&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwsze pisanki sprzed 4 tysięcy lat odkryto w wykopaliskach z Persji. Znane były już w starożytnej Mezopotamii, Grecji i Egipcie. Na terenie Polski odnaleziono najstarszą pisankę z X wieku na Ostrówku w Opolu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwsze pisanki powstawały przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek. Uważa się, że Słowianie gotowali jajka w wywarze z dodatkiem ochry lub łupin z cebuli, uzyskując w ten sposób charakterystyczną ceglanobrązową barwę. W słowiańskich wierzeniach ludowych jajko to symbol pomyślności.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HAgMi0II/AAAAAAAADLU/x2SenVmseU4/s1600/DSC_0006.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HAgMi0II/AAAAAAAADLU/x2SenVmseU4/s200/DSC_0006.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;We wszystkich kulturach jajo jest potężnym amuletem przeciw złym mocom i czarom. Znaki czynione na jajkach miały charakter magiczny, służyły ochronie domostwa przed złymi duchami, rzucaniem uroku, czarami i chorobami. Szczególne znaczenie miał czas przesilenia wiosennego, kiedy to zakopywano naznaczone jajka pod progami obejść, budynków gospodarczych lub przed bramką do ogrodu.&amp;nbsp;Toczono jaja po ciele chorych i po grzbietach zwierząt, by były dorodne i zdrowe, rzucano jaja w ogień, by gasiły pożary, a wydmuszki kładziono pod drzewa w sadach, by obficie owocowały.&amp;nbsp;Na powitanie wiosny wyznawcy różnych kultur wydawali uczty, na których spożywano jajka. Dzielono się nimi z bydłem, a skorupki rozsiewano ze zbożem w ziemię orną, by zapewnić wysokie plony. Dodatkowo, skorupki rzucane na dachy miały chronić zabudowania przed uderzeniem pioruna. W innych przekazach - ze skorupek tych rodziły się dobre duszki chroniące domowników przed złem.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Głęboko zakorzenioną prasłowiańską wiarę w magiczną moc jaja starali się wyplenić chrześcijańscy duchowni. Przez ponad dwieście lat zakazywali spożywania jaj podczas Wielkanocy. Nie mogąc zwalczyć starodawnych obrzędów, Kościół w końcu je wchłonął, ogłaszając, że poświęcone pisanki mogą zostać spożyte jako symbol zmartwychwstania.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HQyhpGrI/AAAAAAAADMI/2n3z-cJv7cA/s720/DSC_0020.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HQyhpGrI/AAAAAAAADMI/2n3z-cJv7cA/s200/DSC_0020.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;W wielu regionach Polski wciąż kultywowane są różne ciekawe obrzędy związane z jajkami. Na wschodzie przyjęte jest trzykrotne obchodzenie domostwa ze święconymi pisankami, aby odegnać złe moce. W Wielką Niedzielę tradycja nakazuje zjeść jajko z kawałkami surowego chrzanu, który ma wypalić wszystkie grzechy, a wtedy siła bijąca z pisanki swobodnie przepłynie do ciała jedzącego. Nawet skorupkom przypisuje się wielką moc. Przed wschodem słońca, w Wielką Sobotę, trzeba - uprzednio ugotowane w Wielki Piątek jajko - obrać ze skorupki i zalać źródlaną wodą w naczyniu ustawionym we wschodnim oknie, gdzie padną pierwsze promienie wschodzącego słońca. Tak właśnie przyrządzone lekarstwo miało zabezpieczać przed chorobami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Pisankowa symbolika&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Fragmenty książki Józefa Smosarskiego "Świętowanie doroczne w Polsce" &amp;nbsp;- Biblioteka "Więzi"&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Bogata, różnorodna, czasem wewnętrznie sprzeczna jest symbolika jajka. W wielu kulturach uważano, że ma ono wspólny rytm ze światem i wszechświatem, ze Słońcem, Ziemią, siłą życiową, płodnością, odrodzeniem, zmartwychwstaniem, kojarzono je z powrotem wiosny, poczuciem bezpieczeństwa, domem, gniazdem, ale także uważano za więzienie, z którego pisklę uwalnia się rozbijając dziobem skorupkę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;U wielu ludów na różnych kontynentach jajka używano w magii leczniczej i oczyszczającej, często wykorzystywano do rozmaitych zabiegów służących ochronie człowieka przed szeroko rozumianym złem oraz występowało we wszelkich rytuałach mających na celu wyzwolenie lub wzmocnienie sił witalnych.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wśród najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych symboli są narodziny świata z jaja wyłaniającego się z chaosu. W mitach śródziemnomorskich jajo oznacza nieboskłon złożony z siedmiu sfer. Fiński epos Kalewala upatruje początku wszechświata w sześciu złotych jajach. Jednakże mityczna genealogia świata nie wyczerpywała symboliki początku. Jajko odgrywa ważną rolę w wierzeniach religijnych jako symbol zmartwychwstania. W niektórych grobowcach antycznych umieszczano posążki Dionizosa trzymającego w dłoni jajko oznaczające powrót do życia, wkładano jajka do grobowców egipskich i katakumb rzymskich.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Najstarsze pisanki znaleziono podczas prac wykopaliskowych na terenie sumeryjskiej Mezopotamii. Malowanie jajek znane było w czasach cesarstwa rzymskiego. Wzmiankują o tym zwyczaju Owidiusz, Pliniusz i Juwenalis.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HtRsxiCI/AAAAAAAADNo/WWB15_mg5Wg/s512/DSC_0065.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;i&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh6.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HtRsxiCI/AAAAAAAADNo/WWB15_mg5Wg/s320/DSC_0065.jpg" width="212" /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;U nas zaś - jak pisze Kadłubek charakteryzując wewnętrzną sytuację polityczną kraju - "Polacy z dawien dawna (...) bawili się z panami swymi jak z malowanymi jajkami". Owa zabawa, nazywana "na wybitki", "w bitki" lub "walatka", polegała na uderzaniu jednej pisanki o drugą - wygrywał ten, kto stłukł jajko przeciwnika. "Zwyczaj malowania jaj wielkanocnych był powszechny w narodzie" - pisze Gloger w Encyklopedii staropolskiej i podaje różne sposoby, do dziś zresztą stosowane, przygotowywania pisanek i kraszanek. "Farbują jaja w brezylii czerwonej i sinej, w odwarze z łupin cebuli, z kory dzikiej jabłoni, listków kwiatu malwy, kory olszowej, z robaczków czerwcem zwanych, w szafranie, krokoszu itd. Rysują jajko rozpuszczonym woskiem, aby farba miejsc powoskowanych nie pokryła. Rysowanie zowią pisaniem, stąd nazwa pisanki, tak jak dawnych dzbanów pisanych (...). Upowszechnione desenie mają swe nazwy od wzorów i podobieństw, rysują więc w gałązki, w drabinki, w wiatraczki, w jabłuszka, w serduszka, w kurze łapki itd. Jako narzędzi do pisania używają szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek".&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Zdobieniem jajek zajmowały się dawniej tylko kobiety i to nie wszystkie; np. jeśli któraś w tym czasie była "nieczysta", nie powinna wykonywać pisanek. Na Podlasiu, w niektórych wsiach, kobiety "piszące" jajka zbierały się w jednej izbie, do której wzbraniano wstępu innym, zwłaszcza mężczyznom. Gdy któryś z nich przypadkiem czy celowo wszedł do wnętrza, kobiety wypędzały go i zacierały ślady po intruzie spluwając ukradkiem lub rzucając za siebie odrobinę soli. We wsiach jeszcze dalej ku wschodowi leżących odczyniano urok, który mógł rzucić mężczyzna, posypując solą pisanki i jajka jeszcze nie ozdobione, a także przybory do "pisania". - "Sól tobie w oczach, kamień w zębach - szeptały kobiety. - Jak ziemia woskowi nie szkodzi, tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Malowane lub kraszone jajka otrzymywali najpierw członkowie rodziny oraz dzieci chrzestne, a później, w tygodniu po Wielkanocy - osoby zaprzyjaźnione. Podarowanie pisanki chłopcu czy dziewczynie poczytywano za dowód sympatii. "Dorastający chłopak - czytamy w relacji sprzed wieku - poczuwszy wolę bożą do którejś z dziewcząt, czeka uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego; wtedy wyraża jej swoje uczucia miłosne przez doręczenie pisanki. Jeżeli dziewczyna przyjmie pisankę i w zamian da swoją, to każe tym się domyślać, że będzie wzajemną. Trzyma się jednak z dala, jeżeli jest przezorna, dopóki nie zmiarkuje, że chłopak ma uczciwe zamiary. Nawiązane tym sposobem miłostki kończą się często małżeństwem" ("Wisła" 1897, t. XI).&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Pisankami obdarowywano nie tylko żywych, lecz także zmarłych, dając w ten sposób wyraz pamięci o przodkach i - być może nie całkiem świadomie - nawiązując do prastarych wierzeń, które kazały upatrywać w jajku zalążka życia i jego potencji, a więc możliwości odrodzenia, ciągłości trwania. Stąd pisanki na cmentarzach, głównie prawosławnych, składane tam w drugą Niedzielę Wielkanocną...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(źródło: www.pisanki.pl)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Rodzaje malowanych jajek:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Pisanki&lt;/b&gt; – barwienie i wosk (czasem na kilka kolorów po kolei).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Oklejanki&lt;/b&gt; – naklejanie trzciny lub/i kolorowej włóczki, oklejanie kolorowymi wycinkami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Naklejanki&lt;/b&gt; – naklejanie wycinanki z papieru.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Kraszank&lt;/b&gt;i – barwiene na jednolity kolor.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Drapanki &lt;/b&gt;– wydrapywanie wzorów na zabarwionych kraszankach.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Jak pomalować pisanki określonymi kolorami (nie używając farbek) tradycyjnym sposobem:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #f1c232;"&gt;Żółty&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - liście brzozy i olchy, kora szakłaka i młodej jabłoni, drewno morwy, suszone kwiaty jaskrów polnych, majówka błotna, trzcina i rumianek, łuski zwykłej cebuli oraz igły modrzewiowe.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Czerwony&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - marzanna, kora kruszyny i dębu, olchowe szyszki, owoce czarnego bzu, suszone jagody, cebula.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: orange;"&gt;Pomarańczowy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - marchew i dyna oraz z połączenia czerwonego i żółtego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #660000;"&gt;Brąz &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- łupiny i korzenie orzecha oraz igliwie jodły; bardzo ciemny brązowy - dębu i olchy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #ffd966;"&gt;&lt;b&gt;Złoty&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - przez połączenie brązowego z żółtym.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;b&gt;Niebieski&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;- owoce tarniny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #351c75;"&gt;&lt;b&gt;Fiolet &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;- płatki ciemnej malwy, i mieszanie koloru czerwonego i niebieskiego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #6aa84f;"&gt;Zieleń &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- niektóre trawy, zioła, w tym głównie pokrzywa, liście barwnika, młode żyto.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Czerń &lt;/b&gt;- wygotowane olchowe szyszki.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HAgMi0II/AAAAAAAADLU/x2SenVmseU4/s720/DSC_0006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="https://lh4.googleusercontent.com/_pu3GBXFBJXo/S69HAgMi0II/AAAAAAAADLU/x2SenVmseU4/s320/DSC_0006.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-2408585143681568737?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/2408585143681568737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/03/poganskie-pisanki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/2408585143681568737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/2408585143681568737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/03/poganskie-pisanki.html' title='Pogańskie pisanki'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-lg4EvSji-Ek/TXn7vTFCsnI/AAAAAAAAASk/Qs-MPdUci3c/s72-c/pisanki_krist.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-4084420593696553185</id><published>2011-01-07T15:04:00.000-08:00</published><updated>2011-09-04T18:21:06.618-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podsumowanie roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co zrobiliśmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie we wrocławiu'/><title type='text'>I zaczął się nowy rok...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;AUTORKI: Vrede i Larhetta&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Kilka dni temu rozpoczął się nowy rok kalendarzowy. Choć pozornie noc sylwestrowa nie stanowi granicy według kryteriów "pogańskich" to jednak funkcjonuje w naszych świadomościach jako pewna linia wyznaczająca to, co było wcześniej - i to, co jest teraz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeVWdZGgkI/AAAAAAAAANI/1_gMPKLut0Q/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeVWdZGgkI/AAAAAAAAANI/1_gMPKLut0Q/s1600/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Rok 2010 był rokiem dla Wrocławia bardzo dobrym. Nasze grono wzbogaciły nowe osoby o zachwycająco barwnych osobowościach i wielkim potencjale. Z powodzeniem zorganizowaliśmy kilka imprez wyjazdowych, w których uczestniczyli, oprócz nas, goście z innych miast Polski, a także zza granicy. Powstała inicjatywa utworzenia - jednego z pierwszych, jeśli nie pierwszego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;zarejestrowanego&amp;nbsp;w Polsce - stowarzyszenia o profilu pogańskim. Wydana została książka jednej z wrocławskich poganek, Ingi (serdecznie polecamy, więcej informacji znajdziecie w zakładce &lt;a href="http://poganie-wroclaw.blogspot.com/p/publikacje.html"&gt;Publikacje&lt;/a&gt;),&amp;nbsp;dwie kolejne autorki natomiast rozpoczęły w tym kierunku działania i wkrótce oczekujemy nowych premier literackich. Powstały: internetowy sklep pogański &lt;a href="http://mandragora-shop.blogspot.com/"&gt;Mandragora Shop&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz wytwórnia instrumentów etnicznych ze wszystkich stron świata&lt;span class="Apple-style-span"&gt; &lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=100001565195926&amp;amp;ref=ts"&gt;Shaman Gate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. Odbyła się audycja radiowa z udziałem dwóch wrocławskich czarownic. Zaczęliśmy prowadzić, obok poganek, regularne spotkania o charakterze warsztatowym, stricte tematycznym. Przede wszystkim jednak - wzmacnialiśmy w naszym gronie więzi przyjaźni, szczerości i zaufania, które tak bardzo cenimy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeYrdzaRYI/AAAAAAAAANY/WZMHwXGuZvM/s1600/9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="76" src="http://4.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeYrdzaRYI/AAAAAAAAANY/WZMHwXGuZvM/s400/9.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Oczywiście miewaliśmy lepsze i gorsze dni. Te pierwsze zawsze będziemy ciepło wspominać, z drugich wyciągnęliśmy naukę, która uczyniła nas &amp;nbsp;mądrzejszymi i tylko wzmocniła nasze wzajemne przywiązanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeZDLYUPZI/AAAAAAAAANg/GUsM_5whNL0/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeZDLYUPZI/AAAAAAAAANg/GUsM_5whNL0/s1600/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wszyscy możemy sobie życzyć podobnego pasma sukcesów w nadchodzącym roku. Jednocześnie &lt;b&gt;składamy poganom i sympatykom pogaństwa jak najlepsze życzenia względem najbliższych 12 miesięcy&lt;/b&gt;.&lt;b&gt; Oby płynęły miodem i winem, pełne śmiechu, tańca, radości i miłości! &lt;/b&gt;;-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeY50lDXaI/AAAAAAAAANc/0Dp3iY0CVig/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://1.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeY50lDXaI/AAAAAAAAANc/0Dp3iY0CVig/s200/5.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-4084420593696553185?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/4084420593696553185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/01/i-zacza-sie-nowy-rok.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/4084420593696553185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/4084420593696553185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2011/01/i-zacza-sie-nowy-rok.html' title='I zaczął się nowy rok...'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TSeVWdZGgkI/AAAAAAAAANI/1_gMPKLut0Q/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-264110461363805592</id><published>2010-12-20T02:40:00.000-08:00</published><updated>2011-09-04T18:22:04.234-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezenty świąteczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie we wrocławiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pogańskie prezenty'/><title type='text'>Kilka słów o prezentach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #134f5c;"&gt;AUTORKA: Larhetta&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ho6__a-zfSI/TmQimSncipI/AAAAAAAAB9A/qWDvb8bQyag/s1600/prezent330.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ho6__a-zfSI/TmQimSncipI/AAAAAAAAB9A/qWDvb8bQyag/s200/prezent330.jpeg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Na pewnym balkonie, nie tak dawno temu, chłopiec pyta czarownicy:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Ale po co te prezenty? (I pierogi, choćby z asatryjskim farszem?) Przecież świętujecie przez to jak chrześcijanie, nie jak poganie...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Czarownica przewraca oczami, a potem zaczyna tłumaczyć. O tym, że Boże Narodzenie jest raczej dawnych świąt kontynuacją. Że jest także tradycją pewnego kulturowego kręgu, z którego się wywodzimy, i niekoniecznie posiada podtekst tylko religijny. A skoro pasuje - to dlaczego do niej nie sięgać? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Ale prezenty nie są pogańskie!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Czarownica uśmiecha się leciutko.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Właśnie, że są.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może to dość naturalne, że prezenty świąteczne kojarzą się z chrześcijaństwem? To przecież trzej baśniowi królowie (o których istnieniu, tak a propos, i wizycie w stajence, która stajenką wcale nie była, nikt w I w. nie słyszał, a których imiona pojawiły się jeszcze później) przynieśli (cudownie wiedzeni widocznym na niebie torem lotu komety) dzieciątku Jezus egzotyczne, luksusowe dary.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Polsce prezenty bożonarodzeniowe pojawiły się względnie późno, bo w XVIII wieku, i to głównie w miastach. Wiele czasu musiało jeszcze upłynąć, zanim zwyczaj zagościł na wsiach - a i wtedy przede wszystkim obdarowywano dzieci słodyczami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sama tradycja jednak, jeśli sięgniemy głębiej, jest znacznie starsza niż całe chrześcijaństwo. Przede wszystkim przypomnieć należy sobie Saturnalia, ukochane przez starożytnych Rzymian święta przesilenia zimowego. Początkowo obejmowały jeden dzień, później już cały tydzień. Odbywały się ku czci Saturna, boga rolnictwa, i jego żony Ops, bogini dostatku. Były czasem radości, wolności, wyzwolenia. Obok zwyczaju zamiany ról panów i niewolników - obdarowywano się prezentami. Wśród zamożniejszych powodzeniem cieszyły się przedmioty ze srebra (metalu kojarzonego z Saturnem), szczególnie biżuteria. Biedniejsi wręczali sobie nawzajem świece i gliniane figurki, zwane sigillaria, przedstawiające ludzkie postacie, będące pozostałością po dawnym składaniu ofiar z ludzi. Ponad to - Rzymianie stroili wiecznie zielone drzewka (tak, tak, co nam to przypomina?).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prezenty są niewątpliwie - co widać szczególnie na przykładzie sigillarii - pewną kolejną formą składania ofiar, tym razem mniej krwawą (zazwyczaj ;)). Związane najczęściej z kultami płodności, mają zaklinać szczęście, zjednywać życzliwość bogów, wreszcie sprawiać radość. Stają się rytuałem o symboliczno-magicznej wymowie - i jako takie traktujemy je my, poganie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-264110461363805592?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/264110461363805592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/kilka-sow-o-prezentach.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/264110461363805592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/264110461363805592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/kilka-sow-o-prezentach.html' title='Kilka słów o prezentach'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Ho6__a-zfSI/TmQimSncipI/AAAAAAAAB9A/qWDvb8bQyag/s72-c/prezent330.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-2977479156533747385</id><published>2010-12-01T03:06:00.000-08:00</published><updated>2011-09-04T18:22:59.384-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='synowie Gryli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Perun'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nikoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='św. Mikołaj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gryla'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mikołajki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mikołaj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Weles'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jólasveinar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wilk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wilki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święty'/><title type='text'>Św. Mikołaj, wilki, pogańscy bogowie i islandzkie trolle. Co mają wspólnego?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;AUTORKA: Vrede&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTgAp-UWHTJStWsfMDjaBsQzxDu-tD_F_w6t1RPwbkjuiaHc19ZOg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTgAp-UWHTJStWsfMDjaBsQzxDu-tD_F_w6t1RPwbkjuiaHc19ZOg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Z&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;a kilka dni większość Polaków będzie obchodzić tzw. Mikołajki. Pojawią się wizerunki dobrotliwego staruszka w czerwonym płaszczu, renifery i elfy. Takie cieplutkie, tłuściutkie, komercyjne "fuj". Warto przyjrzeć się więc sprawie Mikołaja bliżej, z różnych perspektyw.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W Beskidzie Śląskim panował ciekawy zwyczaj. Zimowe przesilenie słoneczne rozpoczynali "Mikołaje" - grupa obrzędowa podzielona na "czornych" i "biołych". Ludzie przebierali się i obchodzili okoliczne wsie. Miało to na celu odstrasznie zła i zapewnienie pomyślnych zbiorów w nadchodzącym roku. "Czorni" symbolizowali czas stary, zły, właśnie - czorny. "Bioli" - jego odnowę, niewinność - zawsze w kolorze białym. Grupy obchodziły tylko własną część wsi lub przysiółek, a następnie spotykały się w karczmie na małej biesiadzie trwającej do północy. W tym obrzędzie ważny był nie tylko scenariusz, ale również rodzaj wykonywanych czynności, oracje, taniec, uczta, dary i wiele jeszcze innych elementów. Do istotnych zaliczyć trzeba rekwizyty i różne akcesoria. Do specyfiki obrzędu należały też maski, które szyto w Beskidzie Śląskim ze skóry baraniej - zarówno białej, jak czarnej. Maskę nosiła "medula", a także "niedźwiedzie" i "debły". Maski "debłów" miały dodatkowo rogi i potężny język. "Debłów" uosobienie potęgi i siły – wyolbrzymiały jeszcze długie suknie ze słomy. Postacie te ubrane były w kożuchy na rymby (na lewą stronę). Stanowiło to kolejną symbolikę widowiska, w którym wszystko było na opak i w którym wszystko musiało być obfite i bogate&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTrwDgB9LO65sL_s-YLC5_r9PzO7djLk3ZR5rEU6oT6ONVYcfxO" imageanchor="1" style="clear: right; display: inline !important; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTrwDgB9LO65sL_s-YLC5_r9PzO7djLk3ZR5rEU6oT6ONVYcfxO" width="155" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;W Polsce, na Rusi i Ukrainie&lt;/b&gt; św. Mikołaj uważany jest za patrona pasterzy, a jednym z jego zadań jest ochrona stad przed wilkami. Niewiele ma to wspólnego ze św. Mikołajem - biskupem. Cóż za paradoks, że święty, który być może nigdy nie widział wilka na oczy, strzeże bydło i ludzi przed atakami tych zwierząt. W oficjalnej hagiografii nie znajdujemy żadnej wzmianki o zdarzeniu, które pozwoliłoby wytłumaczyć tak silny związek świętego z wilkami. Warto nadmienić, że na Rusi święty Mikołaj traktowany jest częściej jako patron bydła, koni i pasterzy, a w Polsce akcentuje się funkcję obrony przed wilkami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Gospodarze i pasterze 6 grudnia składali mu ofiary zwane wilkami, wieszając na ołtarzach wieńce z lnu i konopi, kładąc na nich jaja kurze i gęsie, oraz prowadząc na plebanię owce i baranki. Na Podkarpaciu wierzono powszechnie, że w noc św. Mikołaja wilki schodzą się w jedno miejsce, a święty wyznacza &amp;nbsp;czyje bydło, owce itp. wolno im pożerać w nadchodzącym roku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://krylow.info/Zurawski/krylnew/wilknauroczysku.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="200" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wilcze Uroczysko - Kryłów&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W opolskiem, we wsi Dzielów istnieje zwyczaj trzykrotnego objeżdżania kościoła przez gospodarzy na koniach w wigilię uroczystości na cześć świętego (6 grudnia). W Dębnie, koło Kielc, znajdowały się obrazy przedstawiające wilki pożerające ludzi i dobytek oraz cudowne ocalenie od wilków za przyczyną świętego. W Bonikowie, koło Kościana, jest obraz świętego, u którego nóg znajdują się wilki. W miejscowości Wielka Wola, w byłym województwie piotrkowskim, był obraz, na którym świętemu wilk przynosi owieczkę. W Karpatach wierzono, że w dzień świętego Mikołaja wilki schodzą się w jedno miejsce, a święty wyznacza, czyje bydło, owce wolno im w nadchodzącym roku pożreć. W Kryłowie znajduje się źródełko, a przy nim sanktuarium św. Mikołaja na tzw. Wilczym Uroczysku. Oprócz figury świętego jest tam też posążek wilka posiadającego ponoć cudowne moce. Ludzie pielgrzymują tu właśnie do tegoż wilka i źródełka - licząc na uzdrowienie. Przesąd głosi, że na bezpłodność pomaga posadzenie swych szanownych 4 liter na figurze wilka, pogłaskanie go po kamiennym brzuchu oraz szybka kąpiel w pobliskim źródełku&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://turystyka.skar.pl/Foto/FloraFauna/wilk.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://turystyka.skar.pl/Foto/FloraFauna/wilk.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Franciszek Kotula, zbierając lokalne opowieści z okolic Rzeszowa, natknął się na &lt;b&gt;ludową wersję legendy o świętym, wyjaśniającą jego związek z wilkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="font-style: italic; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="display: inline !important; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;"Bo święty Mikołaj był patronem od bydła, a tu naokoło wszędzie było dużo wilków. Jak wycnoł bydle w pole, to nikt nie wiedzioł, cy je przegoni na powrót do chałupy. A święty Mikołaj bez to był patronem od bydła, jak powiadajo... A to któremu koń nie chciał jechać, bo się boł, bo tam czuł wilki, tak święty Mikołaj kozoł temu chłopu wziąć tego konia i zaprowadzić do doliny, gdzie było straśnie dużo wilcysków. No i chłop zaprowadziuł tego swojego konia, tam go zostawiuł, no i te wilki zjadły tego konia. To święty Mikołaj poszed z tym chłopem do ty doliny i powiedzioł : „Tylko nie ruszojcie kości, niech łone zostano w kupce”. No i tych kości chłopy nie rusyli. Tak święty Mikołaj tchnął na te kości łosko i wtedy z nich wstoł koń jeszcze lepszy jak pirwu. I bez to od tego casu święty Mikołaj jes patronem łod bydła.”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;div style="display: inline !important; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W mitologii skandynawskiej Thor podobnie obchodzi się ze swoimi kozłami. Mógł sporządzić z nich znakomity posiłek, a następnego dnia, po zebraniu koźlich kości i skór, ożywić je ponownie. Gromowładny bóg z panteonu nordyckiego ma sporo cech wspólnych ze słowiańskim Perunem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images8.fotosik.pl/509/5d1d85557fc802db.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://images8.fotosik.pl/509/5d1d85557fc802db.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Perun i Weles&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wg Uspieńskiego i Szyjewskiego na istniejący w świadomości ludowej schemat dwóch opozycyjnych bóstw słowiańskich, &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Peruna i Wołosa&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; (Welesa), nałożyły się z przyjęciem chrześcijaństwa nowe pojęcia i wyobrażenia. Nie usunęły one jednak pierwotnego schematu, lecz go w światopoglądzie ludowym przeformułowały. Na Rusi Peruna zastąpił w funkcjach Eliasz (Ilja), zaś w miejscu Wołosa – święty Mikołaj. Święty Mikołaj pozostaje w konflikcie z świętym Ilją - Perunem. Broni ludu i zbiorów przed jego gniewem. Opiekuje się nie tylko bydłem, ale jest również patronem bogactwa i płodnych pól. Święty Mikołaj przedstawiany był jako posiadacz długiej żółto-siwej brody. Ostatni snop zboża, przeznaczany na uroczysty zasiew, nazywany był brodą Wołosa lub Mikuły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mobini.pl/upload/files/129/524/948/117/297/880_wilk_5.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://mobini.pl/upload/files/129/524/948/117/297/880_wilk_5.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wg Uspieńskiego, takie utożsamienie świętego Mikołaja z pradawnym słowiańskim bóstwem tłumaczyłoby wielorakie funkcje świętego, nie znajdujące poparcia w oficjalnej hagiografii świętego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Gieysztor natomiast pisze o przypuszczeniach, iż wilkołactwo i wilk łączą się w jakiś sposób z kultem zmarłych i kultem Welesa. Weles nazywany jest "bogiem bydlęcym". Jako bóg związany ze sferą chtoniczą, więc i dzikimi zwierzętami, ma moc zamykania paszczęki dzikich zwierząt, także odwracania wzroku wilków od stada.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Co ciekawe, św. Mikołaj uważany był również za opiekuna wilków - dba, aby w zimie nie poginęły z chłodu i głodu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.islandia.org.pl/foto/jolasveinar.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.islandia.org.pl/foto/jolasveinar.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Tymczasem na &lt;b&gt;Islandii&lt;/b&gt; mamy odpowiednik Mikołaja w osobach &lt;b&gt;Jólasveinar&lt;/b&gt; (dosł. gwiazdkowi chłopcy). Są oni synami Grýli. Była to straszna olbrzymka ludożerczyni, która w okresie adwentu polowała na dzieci. To samo robili jej liczni synowie. Postaciami takimi straszono nieposłuszne dzieci. Jednak w miarę upływu czasu przypisywano synom Grýli coraz to inne cechy. W XIX w. byli już tylko złośliwymi złodziejaszkami, którzy schodzili z gór (lub wynurzali się z morza, jak wierzono w regionach północno-zachodnich wyspy) i czynili ludziom drobne szkody.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Różna była ich liczba - od dziewięciu do dwudziestu dwóch, czasami występowały też córki Grýli. Dziewiętnastowieczny badacz folkloru islandzkiego, Jón Árnason, wydał w roku 1862 pracę, w której opisał wersję z trzynastoma synami Grýli. Podał też ich imiona: Stekkjastaur (Kij do owiec), Giljagaur (Prostaczek), Stúfur (Krótki), Þvörusleikir (Lizacz łyżek), Pottasleikir (Lizacz garnków), Askasleikir (Lizacz misek), Hurðaskellir (Trzaskacz drzwiami), Skyrgámur (Obżartuch jedzący Skyr), Bjúgnakrækir (Złodziej kiełbas), Gluggagægir (Podglądacz), Gáttaþefur (Wąchacz), Ketkrókur (Hak do mięsa) oraz Kertasníkir (Żebrak świec). Jak widać są oni bardzo psotni i do dnia dzisiejszego zachowali swoje unikalne cechy. Żyją w górach wraz z rodzicami. Przychodzą do miasta, jeden po drugim, w okresie przedświątecznym. Pierwszy z nich zjawia się 12 grudnia, a ostatni 24 grudnia. Wcześniej próbowali podkradać to wszystko, co im najbardziej się podobało, i chętnie płatali komuś psikusa (stąd ich imiona), lecz dzisiaj ich rola polega na przynoszeniu dzieciom małych prezentów. Chociaż niegrzeczne dzieci mogą spodziewać się zgniłego ziemniaka...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wzorem duńskich elfów i św. Mikołaja zaczęto ich przedstawiać ubranych w czerwone szaty i noszących brody. Schodzą oni z gór kolejno przez 13 dni przed Gwiazdką, a zamiast czynić zło opowiadają dzieciom bajki, śpiewają i wsadzają do butów drobne upominki, co najwyżej zaś wezmą świeczkę lub kiełbaskę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Linki:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.ug.istebna.pl/?p=artykulyShow&amp;amp;iArtykul=202"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://www.ug.istebna.pl/?p=artykulyShow&amp;amp;iArtykul=202&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.historycy.org/index.php?showtopic=10625"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://www.historycy.org/index.php?showtopic=10625&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Weles"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Weles&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://krylow.info/sanktuarium/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://krylow.info/sanktuarium/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.rvk.is/desktopdefault.aspx/tabid-3413/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://www.rvk.is/desktopdefault.aspx/tabid-3413/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.islandia.org.pl/bozenaro.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://www.islandia.org.pl/bozenaro.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://islandiablog.blogspot.com/2008/12/httpwwwrvkisdesktopdefaultaspxtabid.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;http://islandiablog.blogspot.com/2008/12/httpwwwrvkisdesktopdefaultaspxtabid.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-2977479156533747385?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/2977479156533747385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/sw-mikoaj-wilki-poganscy-bogowie-i.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/2977479156533747385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/2977479156533747385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/sw-mikoaj-wilki-poganscy-bogowie-i.html' title='Św. Mikołaj, wilki, pogańscy bogowie i islandzkie trolle. Co mają wspólnego?'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-8157520098185554358</id><published>2010-11-23T16:35:00.000-08:00</published><updated>2011-09-04T18:40:53.529-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='andrzejki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wróżby andrzejkowe.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie we wrocławiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przesądy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania pogan'/><title type='text'>Andrzejki</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394;"&gt;A&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;UTORKA: Vrede&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A&amp;nbsp;skąd właściwie wziął się ten zwyczaj?&amp;nbsp;Jakie są jego korzenie? Dlaczego akurat wtedy ludzie wierzą (choćby przez parę chwil) we wróżby? Dlaczego mają one charakter wyłącznie matrymonialny?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TU7iP8SSFlI/AAAAAAAAAPA/e8dZ95GEkAM/s1600/andrzejki-nad-morzem.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TU7iP8SSFlI/AAAAAAAAAPA/e8dZ95GEkAM/s200/andrzejki-nad-morzem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Poniżej umieszczam kilka znalezionych na szybko ciekawostek.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1. Pochodzenie święta&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pierwsza wzmianka literacka dotycząca andrzejkowej wigilii pojawiła się już w 1557r. za sprawą Marcina Bielskiego, autora "Komedyji Justyna i Konstancyjej".&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pochodzenie andrzejkowych wróżb matrymonialnych nie jest do końca znane – niektórzy autorzy wskazują na starożytną Grecję, podkreślając podobieństwo źródłosłowu imienia Andrzej (Andress) i greckich słów &lt;i&gt;aner&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;andros&lt;/i&gt; oznaczających męża, mężczyznę.&amp;nbsp;Według innej hipotezy kult św. Andrzeja wywodzi się z wierzeń starogermańskich, związanych z postacią Freya - boga płodności i urodzaju, światła słonecznego i deszczu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Andrzejkowy zwyczaj znany był między innymi w Szkocji, której od ponad tysiąca lat patronuje święty Andrzej i którego krzyż znajduje się na narodowej fladze (Flaga Saltire) tego kraju. Podobnie jak w Polsce, wigilia św. Andrzeja była tam wieczorem wróżb. W Niemczech natomiast w dzień św. Andrzeja wychodzili na ulice pierwsi kolędnicy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;U dawnych Słowian było to jedno ze świąt związanych z niedźwiedziem, który akurat w tym terminie udawał się na spoczynek i zapadał w sen zimowy.Łączy się to ze zmianą pory roku, cyklem życia: zima jest alegorią śmierci, wiosna - odrodzenia, itd.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2. Charakter święta&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla niezamężnych dziewcząt (męskim odpowiednikiem andrzejek były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu. Później przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego akurat w ta noc była najlepsza dla wróżb matrymonialnych? Może miała na to wpływ pora roku? Może akurat wtedy rozpoczynała się pora kojarzenia małżeństw? Może długie jesienne i zimowe wieczory sprzyjały rozważaniom, opowieściom i wróżbom, na które w innych porach roku nie było czasu z powodu dużej ilości pracy? Robiło się ciemniej, zimniej, wietrzniej... Wyjący wiatr, wydłużone cienie - i wyobraźnia od razu zaczyna pracować :-)&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;3. Rodzaje wróżb&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka przykładów wymienionych w Wikipedii:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;losowanie przedmiotów o symbolicznym znaczeniu, np. listek oznaczał staropanieństwo, obrączka lub wstążka z czepka – bliski ślub, różaniec – stan zakonny,&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;wylewanie wosku na zimną wodę (często przez klucz) i wróżenie z kształtu zastygłej masy lub rzucanego przez nią cienia sylwetki przyszłego wielbiciela, akcesoriów związanych z jego zawodem itp.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;ustawianie od ściany do progu jeden za drugim butów zgromadzonych dziewczyn: ta której but pierwszy dotarł do progu miała jako pierwsza wyjść za mąż ,&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;strona od której zaszczekał pies miała być tą, z której nadejdzie przyszły oblubieniec,&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;dziewczyny rzucały psu kulki z ciasta oznaczające wybranych chłopców i czekały, którą zje jako pierwszą,&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;dziewczyny ustawiały się w koło i wpuszczały do środka gąsiora z zawiązanymi oczami; dziewczyna do której gąsior najpierw podszedł (albo skubnął) – jako pierwsza miała wyjść za mąż (wróżba znana na Kujawach i w Małopolsce),&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;dziewczyny kładły na ławie placki posmarowane tłuszczem i sprowadzały psa; ta dziewczyna, której placek został najpierw zjedzony jako pierwsza miała wyjść za mąż (wróżba znana na Mazowszu),&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;uczestnicy zabawy pisali imiona na dwóch kartkach: imiona dziewczyn na jednej, a chłopców na drugiej; potem dziewczyna przekłuwała z czystej strony kartkę z imionami chłopców, tak, by ich nie widzieć; miała potem wyjść za mąż za chłopca o imieniu, które trafiła; chłopcy natomiast - analogicznie - postępowali z imionami dziewczyn (wróżba nowoczesna, znana w całej Polsce).&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-8157520098185554358?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/8157520098185554358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/11/nadchodzace-poganko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/8157520098185554358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/8157520098185554358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/11/nadchodzace-poganko.html' title='Andrzejki'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WC9BaOB84fA/TU7iP8SSFlI/AAAAAAAAAPA/e8dZ95GEkAM/s72-c/andrzejki-nad-morzem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8227272987444570568.post-7652505744287890947</id><published>2010-08-22T10:19:00.001-07:00</published><updated>2011-09-04T18:25:31.536-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wrocław pogański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganie we wrocławiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wrocław'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poganizm'/><title type='text'>Dawno, dawno temu...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #45818e; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;AUTORKA: Larhetta&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dawno, dawno temu...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Historia Pogan Wrocławskich&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dawno, dawno temu żyła sobie w mieście krasnoludków czarownica. Lubiła różowe króliczki, gorące kąpiele z bąbelkami i kolorowe drinki ze słomką. Kiedy szła ulicą świat zamierał, a wszystkie (zwłaszcza męskie) oczy śledziły każdy jej krok. Wieczorami zaczytywała się w literaturze boginicznej i bardzo chciała zostać wiccanką. A na imię jej było Mojmira.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Pewnego dnia spotkała miejskiego szamana. Słońce jasno świeciło, Księżyc był w w nowiu, a planety szalały na niebie układając się w najpomyślniejsze koniunkcje. I tak pierwszy raz zgromadzili się w jednym miejscu poganie, zawarli przymierze i świętowali Jesienną Równonoc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, grupa rosła. Wiele było osób, które ją tworzyły, rozwijały i zdolnie sprowadzały na stronę wywrotowości. Nie sposób opisać wszystkich, ale niech wspomnę o kilku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Pojawił się mistyk zawoalowany w opary transcendentalności, później nadeszło niczym asatryjski płomień słusznego gniewu rudowłose dziewczę z wilkiem na ramieniu. Szaman dalej kolekcjonował kości, nad miastem przeleciał poetycznie motyl, a miesiące zamieniły się w rok, gdy przybyły “Hinduski” sprowadzając ze sobą powiew Orientu. Wreszcie też całości dopełnili dwaj młodzieńcy - melancholijny kawaler o romantycznie bezdennych oczach (później ochrzczony pieszczotliwie jako “Pierzasta pierdoła”) i niezrównany heros Dawid, palcami rozginający ogniwa w kolczudze. Potem zagrzmiało, a ziemia zadrżała, wszyscy uraniczni, chtoniczni i bliżej nieokreśleni bogowie zadziwiająco zgodnie zachichotali, a z nieba zleciała - prosto w sam środek - przemoczona wiedźma z bandą niewychowanych duszków - i utkwiła na szczycie - dekoracyjnie, z uśmiechem numer pięć na ustach - jak wisienka na pogańskim, lukrowanym w króliczki i nietoperze, torcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Świat był piękny w tych dniach. Wybiła jednak złowroga godzina, Dziki Gon przegalopował po późnojesiennym niebie, a na horyzoncie zgromadziły się czarne, wychudzone sępy, przyciągane obietnicą cyfrowej krwi przelanej w nadciągającej wojnie. Cóż to była zresztą za wojna! Owiana atmosferą misteryjnej tajemnicy, do dziś budzi pytania: kto pierwszy rzucił na ziemię czarną rękawicę wyzwania (bo nikt się nie przyznaje), kto co naprawdę powiedział i czy został prawidłowo zrozumiany, kto w czyim kierunku (i czy w ogóle) posłał po telekomunikacyjnych światłowodach wirtualnej rzeczywistości śmiertelne ostrze na długim, misternie rzeźbionym patyku, kto wreszcie walczył (po raz kolejny: i czy w ogóle) przeciw komu... Zawierucha przetoczyła się przez cały świat, od zielonych wysp na dalekim chłodnym morzu, przez krainy dawnych Germanów, aż po wschodnie rubieża słowiańskie. Krzyki trwały, walki trwały, a bogowie (ponownie niezwykle zgodnie) tylko kręcili z politowaniem swymi boskimi głowami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Poganie z miasta krasnoludków drżeli. Pewnej nocy zwołali zatem walne zgromadzenie i wznosząc puchary z winem i miodem, zakrzyknęli - “W jedności siła!”. A szaman miejski w porywie wyrafinowania dodał: “Jedność to kupa! A kupy nic nie ruszy!”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;I miał rację - nie ruszyło. Poganie dalej piją, dalej tańczą, dalej palą - i nadal w zgodzie trwają.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;I to nie jest wcale KONIEC, bo ciąg dalszy pisze się we Wrocławiu na bieżąco ;-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8227272987444570568-7652505744287890947?l=poganie-wroclaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/feeds/7652505744287890947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/08/test-strony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/7652505744287890947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8227272987444570568/posts/default/7652505744287890947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/08/test-strony.html' title='Dawno, dawno temu...'/><author><name>Poganie Wrocławscy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11304157391195943811</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://lh5.ggpht.com/_WC9BaOB84fA/THFSoIIz7EI/AAAAAAAAAA4/K6DjC1XN4f8/herbik_maly.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
