piątek, 21 lutego 2014

Krótko o kadzidłach

AUTORKA: Isa (Larhetta)

Kadzidło zawsze unosiło się ponad przestrzenią naznaczoną jako boską. Żywiczne zapachy otulały świątynie spoczywające w cieniu wiszących ogrodów królowej Semiramidy, tak samo jak pełgały po mrokach labiryntów piramidy budowanej wedle wskazówek wezyra Imhotepa. Biały dym wznosił się w powietrze przed posągami Hekate, Dionizosa, Apolla, trójcy Demeter i niezliczonych innych bogów uznanych za greckich, by wreszcie trafić do kościołów i cerkwi. Kadzidło bowiem podkreślało świętość.

Spalanie ziół stosowali również egipscy niewolnicy na dworze faraona, a potem średniowieczni i renesansowi medycy, wierząc, że ich woń ma moc dezynfekującą i przegania choroby. Do masowego kadzenia dochodziło szczególnie w miastach europejskich dotkniętych zarazą. Dziś wiemy zresztą, że dym istotnie ma w pewnych przypadkach działanie odkażające.

Z niektórych aromatów korzyści czerpały szczególnie kobiety. Kurtyzany wykorzystywały subtelne właściwości afrodyzujące pewnych ziół i żywic, aby zwiększyć poziom doznawania przyjemności. W Indiach oblubienice okadzały swoje włosy, by roztaczać wokół siebie uwodzicielski welon wonności. Niejedna gospodyni wielokrotnie dodawała do paleniska garść ususzonych roślin, by izbę wypełnić szlachetniejszym zapachem przeganiającym ponure myśli.

Spalanie ziół i żywic jest wreszcie aktem Wysokiej Magii, swoistym praktycznym wyrazem teorii alchemicznej. Rzucając bowiem kadzidło na rozżarzone węgle przyczyniamy się do jego wielkiej przemiany. Poprzez cztery Żywioły - Powietrze, Ogień, Wodę i Ziemię - uwalniamy ducha rośliny z jego fizycznej powłoki, a wraz z nim potężną, czarowną, tajemną moc uzdrawiania i spełniania życzeń. Każde zioło, każde drzewo, każdy kwiat - mają swoje niepowtarzalne właściwości. Odpowiednio dobrane i połączone - w poprawnych proporcjach - stają się narzędziem czarowniczym, kiedy nasza wola - wraz z jasnym dymem - ulatuje ku bogom, przodkom, wszelkim duchom i bytom, które wzywamy i do których kierujemy prośby.

Kadzidła tworzą specyficzny świat. Magnetycznie przyciągają, nadają piękno codzienności. Nielicznym mistrzom, którzy specjalizują się w ich stosowaniu, otwierają bramy nieskończonych możliwości, którymi przecież owi mistrzowie mogą się dzielić z innymi. Wystarczy ostatecznie nasypać odrobinkę precyzyjnie przyrządzonego proszku na węgielek, odetchnąć głęboko - i poczekać, aż marzenie przemieni się w rzeczywistość.


Polecana literatura:
Marlis Bader, Kadzidła ze swojskich ziół. Użycie, działanie i rytuały, Białystok: Studio Astropsychologii, 2005.
Scott Cunningham, Encyklopedia leczniczych aromatów. Kadzidła, olejki, napary, Białystok: Studio Astropsychologii, 2009.

2 komentarze:

  1. Bardzo klimatyczny tekst – dobrze pokazuje, że zapach od zawsze miał znaczenie nie tylko symboliczne, ale i praktyczne. Dziś widać podobne podejście, tylko w innej formie, bo współczesne kosmetyki też często bazują na roślinnych składnikach i ich właściwościach. Różnica polega na tym, że teraz dochodzi do tego wiedza i badania, jak np. w przypadku Agenity, gdzie tradycyjne podejście do pielęgnacji łączy się z nauką. Sam motyw zapachu jako czegoś wpływającego na nastrój nadal jest bardzo aktualny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie kadzidła mają ciekawą historię i wymiar symboliczny, ale patrząc z perspektywy zdrowia, zwłaszcza w domowych warunkach, dym i intensywne aromaty mogą podrażniać drogi oddechowe czy nasilać problemy alergiczne. Warto więc zachować umiar i brać pod uwagę indywidualną wrażliwość organizmu. W takich kwestiach konsultacja medyczna bywa pomocna, np. w placówkach takich jak Szpitala Carolina, gdzie podchodzi się kompleksowo do diagnostyki i profilaktyki. W kontekście codziennego życia, nawet takie rytuały jak kadzidła warto oceniać przez pryzmat realnego wpływu na zdrowie.

    OdpowiedzUsuń